Honorowe oddanie krwi

admin

Dnia 07.02.2014 ( piątek)uczniowie naszego LO honorowo oddali krew. Akcja odbyła się przy LO na ul. Bartniczej w krwiobusie. Mimo strachu przed ogromną igłą dziewczyny wykazały się dużą odwagą i jako jedyne z grupy oddały całą jednostkę krwi – 450ml. W nagrodę dostały słodki upominek- 8 czekolad. Mamy nadzieję, że w kolejnej akcji weźmie udział jeszcze więcej naszych uczniów.

Magdalena Żyśko

„To bez or not to bez”

admin

Dnia dzisiejszego miejsce miało na terenie szkoły bezprecedensowe wydarzenie. Około godziny trzeciej po południu w szkolnym eko-domku uczniowie gimnazjum, liceum i absolwenci naszej szkoły średniej (ubiegłoroczni maturzyści) pod czujnym okiem pana Dominika Zuziaka oddali siębez opamiętania przyjemności pieczenia i spożywania bez.

„To bez or not to bez

Dnia dzisiejszego miejsce miało na terenie szkoły bezprecedensowe wydarzenie. Około godziny trzeciej po południu w szkolnym eko-domku uczniowie gimnazjum, liceum i absolwenci naszej szkoły średniej (ubiegłoroczni maturzyści) pod czujnym okiem pana Dominika Zuziaka oddali siębez opamiętania przyjemności pieczenia i spożywania bez.

„To bez związku z nauczaniem!” – mogła wzburzyć się hipotetycznie część grona pedagogicznego… Nic bardziej mylnego. By osłodzić uczniom zarówno podniebienia, jak i sytuacje ocenowe, polonista postanowił biorącym udział uczniom „BZ-ty zamienić na bezy”. Bezy, jak wiadomo, składają się głównie z jaj, kurzych. Wiedząc więc, jak dojrzałymi i dorosłymi są uczniowie zebrani w Słonecznym Laboratorium, spokojnie można powiedzieć, że nie obeszło się, bezmocy dowcipów dotyczących nabiału. Do tego miejsce również miały debaty dotyczące użytkowania pewnych substancji sypkich oraz ich wpływu na nasze organizmy. Oczywiście – bez tego również obyć się nie mogło.

Czy było bezpiecznie? Bezsprzecznie. Wszyscy uczestnicy imprezy znajdowali się bez przerwy pod czujnym okiem pana profesora. Wszystko odbyło się więc bezproblemowo… prawie. Niebezpieczeństwo pojawiło się w momencie, gdy elementy instalacji elektrycznej postanowiły postąpić pracującym uczniom na przekór i zatrzymały na kilkanaście minut beztroską pracę strzelając iskrami i dezaktywując gniazdka. Na całe szczęście, pomimo naszej bezradności wobec lubiącego płatać figle losu, sytuacja została zażegnana bez większych trudności, dzięki bezinteresownej pomocy ze strony pana Jurka – szkolnego technika i dozorcy, który bez zbędnych ceregieli niespotykanie szybko poradził sobie z zaistniałym problemem.

Bez liku było również rymowania w stylu wolnym. Ukleconymi na prędce wierszami dotyczącymi spożywania bez i budyniu czekoladowego bezbłędnie bawił nas zarówno pan profesor, jak i kilku bardziej otwartych poetycko uczniów, a trzeba przyznać, że udział w zabawie próbował wziąć prawie każdy – bez skrępowania. Tak oto nasz ulubiony polonista po raz kolejny pokazał nam, że potrafi znaleźć sposób nie tylko na bezdenne, głodne wiedzy głowy uczniów, ale też na bezmiar, jaki stanowią ich żołądki. Prawdą jest, iż niektóre bezy powychodziły nam trochę bezkształtne, jednak sam proces ich przygotowania oraz wspólnego spożywania połączony z dobrą zabawą okazały się bezcenne.

Uważny czytelnik bez trudu znajdzie w tym tekście wiele nawiązań, do słodkiego ciasta… Cóż… Nie bez powodu…

Aleksander Janiak kl 3A LO

„Przedwalentynkowe Liryczne Rozważania o Miłości”

admin

Ostra czerwień, słodki róż, serduszka małe i duże, wirujące w podświadomości strzały amorów, romantyczny nastrój wiszący w powietrzu. Tak. W przytulnych zakątkach szkoły przy ul. Olgierda 35/41 w czwartek 6 lutego 2014 odbył się drugi już w tym roku WUP słynny Wieczór Poezji Uczniowskiej.

Tym razem temat spotkania stanowiły Przedwalentynkowe Liryczne Rozważania o Miłości, których nastrojowość już od progu klasy malowała w sercu parę zakochanych spacerujących po brzegu morza wśród czerwono-różanego tła.

W porównaniu z ostatnim WUP-em grono przybyłych powiększyło się, a wszyscy artyści spisali się na medal. Gościliśmy nie tylko licealnych i policealnych wieszczów, ale również tych młodszych. W szeregach poetów stanęli uczniowie liceum, jego absolwenci oraz poetka z ostatniej klasy gimnazjum. Na pierwszy odstrzał wierszożercom padły utwory mojego autorstwa pt. Coś utknęło mi w sercu, Dziewczyna i czerwony sad oraz Ukryte-nieukryte z kilkoma tajemniczymi słówkami, m.in. „bekwarkiem w słońcu” oraz otoczonym tajemnicą „kordiałem”.

Na spotkaniu mieliśmy również okazję do zapoznania się z twórczością tych starszych, m.in. WUP-owego weterana, którego wiersze o osobliwym, burzliwym stylu, mające gdzieś ukryte drugie dno, choć nie zawsze dobrze rozumiane nieustannie pozostawiają po sobie jakiś ślad. (tak, tak, Grzegorzu – o Ciebie chodzi. – dopisek DZU)

W pamięci słuchaczy zapadł także wiersz o zagadkowym tytule Odaliska, który pozwolił spojrzeć na płomyk świecy od zupełnie innej, par excellence kobiecej, strony. Wiele do powiedzenia na temat sercowych rozterek miał również utwór z tajemniczą literką N w tytule.

Po tak ciekawym WUP-ie pozostaje tylko pytanie, kiedy kolejny? Czyżby tym razem związany z Dniem Kobiet i Mężczyzn, będący kontynuacją naszego przedwalentynkowego spotkania? A może tematem przewodnim będą leśne zakamarki w poetyckim stylu z okazji Godziny dla Ziemi, Światowego Dnia Lasów i Międzynarodowego Dnia Poezji? Ten wybór pozostawiamy naszemu prowadzącemu…

Anita Kadej kl. 3/2

Zawody dzielnicowe w piłce ręcznej

admin

Dnia 30 stycznia zakończyły się rozgrywane w naszej szkole zawody dzielnicowe w piłce ręcznej dziewcząt i chłopców.

Drużyna dziewcząt zajęła IV miejsce w turnieju.

Drużyna chłopców z naszego liceum rozegrała cztery mecze, jeden remisując po bardzo zaciętej walce z ZS im. Piotra Wysokiego oraz jeden przegrywając po równie zaciętej grze z późniejszym zwycięzcą całego turnieju – drużyną z liceum im. Stefana Czarnieckiego. W efekcie nasi chłopcy zdobyli brązowy medal rozgrywek. Gratulujemy!!

Lodowisko na Narodowym

admin

25.01.2014 mimo zimna i późnej pory wybraliśmy się na lodowisko na Stadionie Narodowym. Zabawa zaczęła się już na przystanku koło szkoły, gdy Pani Dworniczuk zapoczątkowała zabawę w berka i trwała ona aż do powrotu.

Tuż po przyjeździe na stadion  od razu wjechaliśmy na lód. Każdy jeździł, jak chciał i potrafił. Oczywiście, nie obyło się bez wywrotek oraz siniaków. Czas umiliła nam muzyka oraz wspaniali, śmieszni prowadzący spotkanie na łyżwach. Cała grupa wspaniale się bawiła i z pewnością każdy chciałby się pojechać jeszcze raz

Zuza Kamińska 3/2

„Uśmiechy na maj, czyli – Studniówka w CXXXVII LO”

admin

Różne miłego początki – miliony stresów, nieporozumień, załatwiania spraw… Przygotowywania do tej uroczystości trwały długie tygodnie. Począwszy od wyboru lokalu, przez naukę poloneza, do którego przygotowywała nas niezastąpiona Pani Małgorzata Walkiewicz, aż po niebanalne kreacje wieczorowe. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. I stało się! Dnia 25.01.2014 r. w hotelu Arkadia przy ul. Radzymińskiej odbył się bal studniówkowy CXXXVII Liceum Ogólnokształcącego.

Impreza rozpoczęła się uroczystym polonezem. Maturzyści ze skupieniem wypisanym na twarzy wykonali ten tradycyjny taniec. Wszystko pod okiem fotoreporterów, którzy chętnie wychwytywali uśmiechy tancerzy. Całość wyszła idealnie. Po ogromie oklasków nastąpiła kontynuacja części oficjalnej. Zestresowani uczniowie wygłosili podziękowania oraz wręczyli kwiaty dla Dyrekcji i nauczycieli za wspólne lata edukacji. Miłym zaskoczeniem dla młodzieży była niespodzianka przygotowana przez ich wychowawczynię, która każdemu wręczyła przypinkę z napisem „Matura 2014”. Mamy nadzieję, że w maju przyniosą nam one szczęcie. Uwieńczeniem tej części balu był pierwszy taniec, do którego uczniowie poprosili każdego z nauczycieli.

Później nadszedł czas na zrobienie oficjalnego, klasowego zdjęcia, bo te mniej formalne zaczęły się już wcześniej i trwały aż do wyczerpania baterii w aparatach.

Gdy skończyliśmy pracę jako fotomodele, zasiedliśmy do stołu, aby posilić się pysznym obiadem, który dał nam energię na resztę wieczoru. W między czasie przygrywający nam DJ Artur zaprosił imprezowiczów na parkiet. Na pierwszych śmiałków nie musiał długo czekać…

Czy była to zabawa  idealna? Jak najbardziej, ale gorączka sobotniej nocy dopiero się zaczęła. O północy na salę wjechały trzy piękne i niezwykle smaczne torty, a symboliczny toast wzniesiony szampanem oraz odśpiewane „Sto lat…” na cześć przyszłych abiturientów dopełniły ceremoniał.

Tańce trwały do godziny 4., wszyscy bawiliśmy się szampańsko. Każdy okazał się zawodowym tancerzem, można by zaryzykować stwierdzenie, że mogliby stanowić całą obsadę „Tańca z gwiazdami”.

Studniówka to magiczny moment w życiu każdego ucznia szkoły średniej. Z jednej strony beztroska zabawa i czas spędzony wspólnie z przyjaciółmi, z drugiej świadomość, że coś się kończy. Jednak Studniówka 2014, jako ta ważna noc dla maturzystów przeszła do historii. Być może wspomnienie jej podczas otwierania arkuszy maturalnych w maju będzie dobrym sposobem na uspokojenie oddechu, a mimowolny uśmiech na twarzy ucznia źródłem fali sympatii ze strony egzaminatora…

Karolina Przygodzka kl. 3 LO