Marzenia się spełniają

admin

Uczeń naszego liceum, Oskar Piotrowski, trenuje  razem z innym zawodnikiem, Adamem Wojtackim, akrobatykę sportową. Ten duet zdobył już w Polsce wiele nagród, tytułów. Ostatnio zostali Mistrzami  – zdobyli Puchar Polski w konkurencji dwójek mężczyzn. Oto, co piszą o sobie na swojej stronie internetowej:

„Każdy z nas ma za sobą kilkanaście lat treningów, przynajmniej 5 razy w tygodniu po 3 godziny. Jest to ogromne wyrzeczenie i poświęcenie części siebie na rzecz sportu na każdym etapie życia. Niełatwo było i jest łączyć obowiązki szkolne, czy zawodowe z treningami. Akrobatyka jest jednak tym, co kochamy najbardziej, w co wkładamy całe swoje serce i duszę. To niekłamana pasja i chęć podnoszenia swoich umiejętności zawiodły nas do punktu, w którym znajdujemy się obecnie. Nasze marzenie o Mistrzostwach Świata ma okazję się spełnić”

Ich marzeniem jest wyjazd na Mistrzostwa Świata, które w tym roku odbędą się w Paryżu. Niestety, przeszkodą okazały się bariery finansowe: „Akrobatyka nie jest sportem olimpijskim, w związku z czym nie możemy liczyć na wsparcie ze strony Państwa, bądź też związku sportowego.” Jednak akrobaci pojadą na Mistrzostwa! Dzięki darowiznom życzliwych ludzi zdołali zgromadzić wymaganą kwotę. Niemałą rolę odegrała też pod tym względem i nasza szkoła – przedsiębiorczość Pani Dyrektor Jolanty Kaczmary okazała się znowu skuteczna i udało się jej pozyskać dla Oskara i Adama sponsora, który zapewni prawie 30 % wymaganej sumy. Okazał się nim Pan Andrzej Woźny, Wiceprezes Zarządu firmy „Winnicki”, sympatyczny i bardzo skromny człowiek, który swoim postępowaniem  udowodnił, że warto starać się spełniać swoje marzenia, że realizujemy je często dzięki bezcennej ludzkiej solidarności.

dzu

„Wyróżnienia, talenty, szczęśliwy los… czyli zakończenie roku 2013/14”

admin

Wakacje. To słowo należy do najbardziej ulubionych (z łaciny „vacatio” – uwolnienie, oswobodzenie) – zarówno młodzieży, jak i dorosłych. Cóż, dlaczego? Na to pytanie każdy znajdzie odpowiedź. Jednak wakacje byłyby pozbawione sensu, gdyby nie wysiłek, często nawet ciężka praca, dzięki którym można mieć bezcenną satysfakcję, przekonanie o tym, że jest się wartościowym człowiekiem.

W takiej właśnie atmosferze – satysfakcji i poczuciu, że czas na w pełni zasłużony odpoczynek – przebiegała uroczystość zakończenia roku szkolnego 2013/2014 w Zespole Szkół nr 113 Z Oddziałami Dwujęzycznymi, w Gimnazjum nr 142 i w CXXXVII Liceum Ogólnokształcącym.

Wejście pocztu sztandarowego i odśpiewanie hymnu narodowego podkreśliły doniosłość chwili. Po przemówieniu Pani Dyrektor nastąpiło wręczenie świadectw z wyróżnieniem  – w tym roku w każdym roczniku mogliśmy podziwiać wielu uczniów z „czerwonym paskiem”. Kolejno przyznawano też wyróżnienia w nauce języków obcych (zdobycie certyfikatów z języka francuskiego, niemieckiego), liczne nagrody sportowe (w tym także medaliści WOM-u w siatkówce), podziękowania za wolontariat, dyplomy za zaangażowanie w zajęcia z animacji kultury (telewizja szkolna Schum TV). Najbardziej nagrodzono brawami laureatkę Nagrody Dyrektora Szkoły – uczennicę klasy 3/1 Wioletę Błyskosz – oraz zdobywcę Tytułu Najlepszego Absolwenta – ucznia klasy 3/2 Marcina Drabota, który z egzaminów gimnazjalnych otrzymał trzykrotnie 100%(!) wynik. Podziękowania otrzymali także rodzice uczniów. To ich wsparcie i pomysłowość stanowiły ważny aspekt życia szkoły.

Po części oficjalnej uroczystości nastąpił artystyczny fragment pożegnania szkoły. W festiwalu talentów udział wzięli uczniowie różnych klas. Zaprezentowali swoje umiejętności taneczne (solo i grupowe – Zumba!), muzyczne (gitara klasyczna i elektryczna – brawo Maja!) oraz wokalne (liryczne wykonanie „Time to say goodbye”). W konwencji cyrkowego show odbyła się także Wakacyjna Loteria Fantowa, gdzie jedną z nagród był Immunitet Wrześniowy, czyli zwolnienie z odpowiedzi ustnych z wszystkich przedmiotów do końca lata (do 22 września 2014)…

Drodzy Uczniowie, odpocznijcie, nabierajcie sił, korzystajcie z wakacji mądrze i odpowiedzialnie, byśmy we wrześniu mogli Was zobaczyć całych i zdrowych. Dużo słońca,  pogody ducha!

dzu

„Wisienka na torcie, czyli Festiwal Nauki w ZS nr 113”

admin

Wakacje za parę dni. Umysły uczniów są już rozgrzane do czerwoności – napełnione nabytą wiedzą oraz zdobytymi umiejętnościami. Z jednej strony wszyscy chcą odpocząć, ale z drugiej pojawia się też potrzeba sprawdzenia w praktyce tego, czego udało się nauczyć. Doskonałą okazją do połączenia tych dwóch pozornie sprzecznych ze sobą celów jest szkolny Festiwal Nauki. Wydarzenie ma już u nas swoją tradycję, więc uczniowie chętnie pojawili się w szkole, by wziąć udział w licznych międzyprzedmiotowych konkurencjach i wspólnej zabawie.

W tym roku Festiwal zorganizowały przedstawicielki Królowej Nauk, czyli nasze panie uczące matematyki. I udał się on znakomicie. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie w różnej dziedzinie zainteresowań i …..smaku. Smaku – bo na pierwszym piętrze miał miejsce konkurs przepysznych projektów „Mój domek”, którego częścią były bardzo apetyczne ciasta domowe.

Tuż obok swoje umysły testowali uczestnicy Sudoku, a w salach sąsiednich miało miejsce bliskie spotkanie z wystawą pracowni biologicznej i doświadczenia chemiczne np. magiczna probówka Harry’ego Pottera. Wyżej kombinacjami liter i słów popisywali się uczestnicy turnieju scrabble, a w rywalizacji „1 z 10” swoją wiedzę z historii i wos-u mogli zweryfikować ochotnicy z każdej klasy.

Całkowicie inne umiejętności – i cierpliwość obserwatorów – były przedmiotem zajęć w salach nauki języków obcych. Tam w językowym karaoke germanistki, anglistki i nauczycelki francuskiego tworzyły nastrój zagranicznych podróży w rejony kultury danego kraju. Oczywiście, wszyscy śpiewająco radzili sobie z wszelkimi trudnosciami.

Bardzo inspirująca była również prezentacja uczniów w sali informatycznej. Ich projekt multimedialny „Warszawa dawniej i dziś w  fotografiach” skłanial do wędrówki w czasie – prawdziwe wyzwanie dla wyobraźni…

Czy o czymś nie wspomniałem? No, tak. Zasmucony pan Andrzej zamiast pokazywać mistrzowskie zagrania w siatkówkę i koszykówkę uzupełniał ważne arkusze wychowawcy. Ale mimo to także sprawność fizyczna była podkreślona na Festiwalu.  Precyzja analizy, trafna asynteza wniosków – pod tym kątem wuefiści przedstawili swoje dzisiejsze atrakcje. Fachowy pomiar cisnienia krwi dokonywany przez panią Magdę uświadamiał, jak istotna jest kontrola obciążenia wysiłkiem własnego organizmu. Natomiast rowerowy pit stop podkreślał wagę rzetelności przygotowań, odpowiedzialności przy każdym zadaniu, także poza sportem.

Festiwal Nauki to święto kreatywności i różnorodności aktywności umysłu. Jest miłym akcentem na koniec roku szkolnego, okazją do zabawy, która na czas wakacji przyniesie dodatkową satysfakcję, jak wisienka na torcie…

dzu

KLUB LICEALISTY W ZESPOLE SZKÓŁ NR 113 Z ODDZIAŁAMI DWUJĘZYCZNYMI

admin

Szanowni Państwo!

W dniach 20 – 30 czerwca tego roku, odbędzie się głosowanie na inwestycje zaproponowane przez mieszkańców Warszawy w ramach budżetu partycypacyjnego. Wśród wielu propozycji jest również projekt naszej szkoły, który ma na celu zagospodarowanie naszego patio. Chcemy aby tą przestrzeń zapełniła prawdziwa oranżeria, w której każdy uczeń naszego gimnazjum i liceum będzie mógł spokojnie zjeść posiłek w trakcie przerwy, przygotować się do zajęć lub odpocząć pomiędzy lekcjami.

Prosimy Państwa o Wasz głos!!!

Namów rodzinę, przyjaciół, sąsiadów do głosownia!

Głosowanie odbywa się przez internet na stronie https://twojbudzet.um.warszawa.pl/

Wspólnie możemy zagospodarować nasze patio!

Plażowanie na Olgierda, czyli kuszenie wakacjami!

admin

   „Zalicz przedmioty, popraw swoje stopnie!

       Wakacje już tęsknią za Tobą okropnie!”

Dzisiejszy happening można skomentować jednym słowem – WAKACJE. To właśnie one były i są „main subject” od kilku tygodni. Zdecydowanie nikt nie spodziewał się takiego wydarzenia.

Przygotowania zaczęliśmy już wcześniej. Przynieśliśmy masę ręczników, koce, plażowe zabawki, a nawet lody, które na szczęście się nie rozmroziły dzięki przechowaniu ich w lodówce sekretariatu szkolnego, za co bardzo dziękujemy. Niedługo zabrało nam rozstawienie namiotu, czy napełnienie 3-metrowego basenu wodą, ale udało się. Niektórzy nawet się przebrali w okularki, krótkie spodenki, a nawet sombrero. Po dwóch godzinach starannych przygotowań (w moim przypadku było to skuteczne denerwowanie Karola, który mimo niechęci do mnie i tak zostanie moim mężem) byliśmy gotowi…  Długa przerwa – godzina 10.35, dziewczyny do opalania, chłopcy do wody – zaczynamy! Wszyscy uczniowie na szkolnych korytarzach byli zdziwieni, kiedy dostali ulotki, informujące o happeningu ( jej treść to aforyzm nad artykułem) i  zobaczyli nas na patio. Każdy, choć przez chwilę próbował popatrzeć przez okno i chyba myślami znaleźć się na naszym miejscu. Patio odegrało rolę prawdziwej sceny, na której mogą się znaleźć tylko „prawdziwi artyści”.

Chyba najlepszą rolę odegrał Kubuś – pana od sprzedawania przekąsek. Jego donośne „Orzeszki, orzeszki, orzeszki! Kukurydza!” było słychać wszędzie. Jednak to dwóch licealistów w basenie przyciągało wzrok, szczególnie dziewcząt… W końcu  niecodziennie widzimy „męskie klaty”. Dziewczyny opalały się, sącząc mrożone napoje. Właściwie w jakiś sposób się, też kąpałyśmy, dzięki chłopakom, którzy nieoczekiwanie nas oblali wodą. Była głośna muzyka, śmiech, zabawa. Wszystko zostało nagrane kamerą przez Karola. Materiał wkrótce pojawi się w najnowszym odcinku szkolnej telewizji SchumTV.

Zdecydowanie udało nam się przenieść wakacyjną błogość. Chyba dzięki nam, chociaż na chwilę poczuliście wakacje!  Znów pokazaliśmy, że w nasza szkoła jest otwarta na różne pomysły, niekiedy pełna luzu i możemy urządzać takiego rodzaju wydarzenia. Odliczajcie dni, to tylko 2 tygodnie!…..

Julia Rajczyk kl. 3/1

Oskar Piotrowski Mistrzem Polski w Akrobatyce Sportowej!!!

admin

Oskar Piotrowski Mistrzem Polski w Akrobatyce Sportowej!!!

W dniach 06 – 08 czerwca 2014 roku w Hali sportowej „Arena” na Ursynowie odbyły się Mistrzostwa Polski Seniorów w Akrobatyce Sportowej. Z ogromną radością informuję, że Oskar Piotrowski i Adam Wojtacki (kategoria: dwójki mężczyzn ) zdobyli złoty medal.

Gratuluję i życzę dalszych sukcesów na Mistrzostwach Świata w Paryżu, które odbędą się już za kilkanaście dni.

Więcej informacji na temat sukcesów Oskara oraz projektu, w którym bierze udział  można znaleźć na stronie: http://polakpotrafi.pl/projekt/akrobatyka

Aneta Kmiecik

Hamlet

admin

3 czerwca grupka licealistów i gimnazjalistów, razem z panem Zuziakiem, wybrała się do Teatru Współczesnego na „Hamleta” W. Szekspira. Spotkanie z kulturą zapowiadało się ciekawie, ale też i na nietypowe zdarzenia natrafiliśmy po drodze – ponieważ w tym dniu przyleciał prezydent Barack Obama, to cała Warszawa była „lekko” zakorkowana. Musieliśmy więc pojechać metrem. I tu niespodzianka, dla pewnej uczennicy był to pierwszy raz, gdy weszła do podziemnej kolejki. Na szczęście okazało się, że nie pojawiły się żadne symptomy klaustrofobii.

Dotarliśmy do teatru przed czasem. Zatem dokonaliśmy abordażu na pobliski sklepik – batony, soczki i woda – w końcu spektakl miał potrwać prawie cztery godziny! Potem kilka fotek koło tęczy na Placu Zbawiciela, przy plakatach z przedstawienia i…już: weszliśmy do teatru!

Rozpoczął się spektakl. Mogłam podziwiać świetną grę aktorską Borysa Szyca, który wcielił się w postać Hamleta, i Sławomira Orzechowskiego w roli Poloniusza. Obaj bardzo dobrze przedstawili swoje postacie. Aktorzy stworzyli niezwykłą atmosferę, dzięki nim zapomniałam, że jestem w teatrze i na chwilę przeniosłam się do Danii. Także muzyka doskonale oddawała nastrój sztuki i ją dopełniała. Ascetyczna, ale też i sugestywna dekoracja stwarzała szorstki charakter wymowy dzieła, podkreślała głębię znaczenia sztuki.

Jednak jestem trochę też rozczarowana. Dość słabo wypadł Przemysław Kaczyński w roli Fortynbrasa. Mówił niewyraźnie, cicho i nie odegrał dobrze roli księcia. Również dramaturgia pierwszego aktu była chyba za bardzo statyczna. Po prostu trochę nudno…

Podczas sztuki mieliśmy okazję podziwiać niezamierzone efekty komiczne, ale wpisane w warsztat pracy aktora – nazwaliśmy to „efektem zraszacza”. Wypowiedzi poszczególnych aktorów, zwłaszcza tytułowego bohatera, dosłownie wydobywały się z ich ust. My, natomiast, bezpiecznie (z IX rzędu) przyglądaliśmy się temu z uśmiechem i całkowitym zrozumieniem.

Sztuka bardzo mi się podobała, chyba nawet bardziej niż sama książka. Po raz kolejny przekonuję się, że chodzenie do teatru jest bardzo ważnym elementem naszego rozwoju kulturowego. Mamy okazję podziwiać interpretacje znanych i mniej znanych utworów, które czasami zaskakują i są lepsze od oryginału. Poznajemy też prawdziwy warsztat aktorów z małego ekranu. Nasz mały „maraton” trwał 3 godziny i 45 minut. Ale w dobrym towarzystwie czas szybko nam upłynął. Mam nadzieję , że takich wyjść będzie więcej. Na razie zapowiada się „Zbrodnia i kara” za dwa tygodnie w Powszechnym…

Aneta Modzelewska 3/1