„Drzewo”

admin

Szkoła jest jak drzewo. Mądre, silne, ma wiele lat. Jego korzenie są mocne, konary jak ramiona siłacza potrafią oprzeć się gwałtownym wiatrom i podążać do słońca.

Szkoła trwa. Uczniowie są jak listki, które kiełkują z pąków wcześniej powstałych z beztroskich kwiatów. Gałęzie wspierają je, unoszą do światła, chronią przed upadkiem w ciemności. To rola nauczycieli. Gdy uczniowie dorastają, zmieniają się – opiekunowie wskazują drogę, uczą samodzielności, wyznaczają poziomy wiedzy, umiejętności, które muszą osiągnąć ich podopieczni…

Wakacje są przedwiośniem szkoły. Tu nie ma zim. Odpoczynek to nowe przygotowania, poprawa starych strategii działania, czas na wzmocnienie nowymi konarami. A jednak te wakacje są inne. Na miejsce odchodzących uczniów nie przyjdą nowi. Część gałęzi zostaje ułamana, drzewo zostaje okaleczone. Ta burza okazuje się zbyt silna…

Zakończenie roku szkolnego 2016/2017 nie wszystkim przyniosło beztroski uśmiech wakacji. Likwidacja Gimnazjum nr 142 oznacza utratę zdrowego, prężnie działającego organizmu, jakim był do tej pory Zespół Szkół nr 113 w Warszawie. Oznacza odejście z pracy wielu cenionych nauczycieli. Wygaszanie szkoły potrwa co prawda jeszcze dwa lata, ale już teraz odczuwalne zaczynają być bolesne skutki tego procesu.

Wiele wzruszenia towarzyszyło uczniom i nauczycielom, gdy żegnaliśmy dziś pana Artura, panią Darię, panią Martę, trzy panie Agnieszki, panią Dorotę, panią Bożenę, panią Beatę, panią Kasię, panią Grażynę, pana Marka, panią Halinę, pana Pawła, panią Anię, panią Ulę, panią Krystynę…

Szkoła trwa. Uroczyste zakończenie roku to nagrody dla wybitnych i pracowitych, aktywnych uczniów. To podziękowania dla rodziców za wspieranie szkoły. To także podkreślenie wspólnych sukcesów naukowych, sportowych, artystycznych -– jak zdobycie tytułu Orła Targówka, laury w konkursach kuratoryjnych, miejskich, dzielnicowych, zaangażowanie w wolontariacie…  Wreszcie to również przedstawienia teatralne, piosenki na koniec spotkania.

Na „drzewie” na Olgierda już we wrześniu pojawią się nowi licealiści. Obok nowych pąków rozwiną się bardziej listki z ubiegłych lat. Nowi maturzyści, kolejni trzecioklasiści gimnazjum. Będą sięgać po światło, chłonąć wodę, czerpać z konarów skarby ziemi. Drzewo jest mądre, silne, ma wiele lat. Jego korzenie są mocne, konary jak ramiona siłacza potrafią oprzeć się gwałtownym wiatrom i podążać do słońca…

dzu

Klasa 2A z wizytą w grodzie Neptuna

admin

Mimo że świat o 7 rano w niedzielę jest jeszcze pogrążony we śnie, klasa 2A stawiła się o tej porze na Dworcu Wschodnim, by wyruszyć do Gdańska. Dzięki wczesnej zbiórce mieliśmy cały dzień na obejrzenie Westerplatte – miejsca, gdzie rozpoczęła się II wojna światowa – oraz na zwiedzenie niesamowitego Muzeum, upamiętniającego to straszne wydarzenie. Po czasie poświęconym na refleksję nad przeszłością udaliśmy się na plażę, by obejrzeć zachód słońca. Bałtyk był lodowaty, co specjalnie nikogo nie zdziwiło, ale mimo to znalazło się kilku śmiałków, brodzących przy brzegu.
Wieczorem wróciliśmy do hostelu, który plątaniną korytarzy i schodów przypominał labirynt, ale znajdował się o krok od Starówki, dzięki czemu codziennie spędzaliśmy przynajmniej trochę czasu wśród gdańskich zabytków.
Dzień drugi rozpoczął się pod znakiem Teatru Szekspirowskiego, który tak nas zachwycił, że niektórzy z nas już dowiadywali się o możliwość otrzymania posady w tym niezwykłym miejscu… Później pojechaliśmy do Gdyni, gdzie zwiedziliśmy Akwarium, a następnie obejrzeliśmy żaglowce – Dar Pomorza i Dar Młodzieży, a także niszczyciel ORP Błyskawica. Godziny po powrocie do hostelu poświęciliśmy na integrację.
Trzeci dzień w całości spędziliśmy w Gdańsku – odwiedziliśmy miejsce poświęcone najnowszej historii Polski – Europejskie Centrum Solidarności, w którym uczestniczyliśmy w warsztatach na temat codziennego życia w PRL-u. Część osób mogła poczuć się jak w tamtych czasach, przebierając się w ówczesne stroje. Potem dokładniej zwiedziliśmy Starówkę, obejrzeliśmy m. in. największą ceglaną świątynię w Europie – Bazylikę Mariacką, a także Dom Uphagena – kamienicę mieszczańską, której wnętrza do dziś wyglądają jak w XVIII w.
Chociaż przez te trzy dni nachodziliśmy się tyle, że tylko najwytrwalsi nie narzekali na ból nóg, to nikt nie chciał wracać – niestety, we wtorkowy wieczór czekał na nas pociąg… Do domów wróciliśmy z kolejnymi dobrymi wspomnieniami i nadzieją na kolejną taką wycieczkę za rok!

Katarzyna Szafrańska, 2A LO

„Wycieczka inna niż wszystkie – czyli 2B w Iławie”

admin

Co roku, tuż przed wakacjami przychodzi ten upragniony przez uczniów moment, gdy chociaż na chwilę mogą oderwać się od nauki i codziennej szkolnej rutyny, spakować najpotrzebniejsze rzeczy i razem z klasą przeżyć niezapomniane chwile na wycieczce. Już kilka dni przed wyjazdem słychać rozmowy przepełnione ekscytacją i ciekawością, co tym razem zapadnie nam najbardziej w pamięć. Entuzjastycznie nastawieni do zbliżającej się przygody spotkaliśmy się pod budynkiem szkoły w poniedziałek 12 czerwca. Pod opieką Pana Artura Kowalskiego i Pana Andrzeja Kamińskiego punktualnie ruszyliśmy spod szkoły, a autokar od razu wypełnił się śmiechem, rozmowami i muzyką.

Iława, która była celem naszej wycieczki przywitała nas deszczowo. Zabraliśmy nasze rzeczy i ruszyliśmy w stronę miejsca naszego noclegu, czyli … żaglówek! Po „zakwaterowaniu” przyszła pora na pierwsze zajęcia, a jako, że nasza wycieczka opierała się na przebywaniu nad wodą były to zajęcia z ratownikami WOPR-u. Poznaliśmy techniki niesienia pomocy tonącemu człowiekowi, które na szczęście nie przydały nam się w trakcie wyjazdu. Po zajęciach nadszedł czas na obiad i… kolejne zajęcia. Tym razem nasz instruktor, Królik, przekazał nam podstawy windsurfingu. Najpierw dowiedzieliśmy się kilku teoretycznych rzeczy i nauczyliśmy się nazewnictwa całego sprzętu, a następnie zobaczyliśmy przez chwilę, jak wygląda to w praktyce. Później przyszedł czas wieczorne ognisko i pierwszą w tym roku noc na łódkach.

Drugi dzień rozpoczęliśmy śniadaniem, które samodzielnie przygotowaliśmy sobie na żaglówkach, a następnie, z racji niesprzyjającej pogody wybraliśmy się na basen. Po pływaniu i chwili odpoczynku w jacuzzi wróciliśmy do naszego portu, gdzie czekał na nas ciepły obiad, a tuż po nim to, na co wszyscy czekaliśmy – żeglowanie i windsurfing! Chłopcy mimo niskiej temperatury, ubrani w pianki już za chwilę pojawili się na jeziorze, próbując utrzymać się na deskach, co wcale nie było takie łatwe, jak wydawało się poprzedniego dnia. Dziewczyny z kolei, pod opieką dwóch sterników wypłynęły na żaglówkach na Jezioraka i opłynęły całą wyspę o nazwie Wielka Żuława.

Ostatni dzień powitał nas pięknym słońcem i tak, tuż po śniadaniu część grupy zaczęła przygotowania do zajęć z windsurfingu, a inni mieli okazję wypłynąć na jezioro Amfibią, a następnie naszymi żaglówkami. Pogoda była tak piękna, że nie mieliśmy ochoty wcale kończyć ani żeglowania ani windsurfingu, ale niestety musieliśmy wrócić na brzeg, a następnie spakować się i posprzątać nasze łódki.

Wszyscy są zgodni co do jednego – to była bardzo udana wycieczka. Wiele się nauczyliśmy, niektórzy z nas zarazili się nową pasją – windsurfingiem, ale przede wszystkim spędziliśmy razem czas i wróciliśmy do domu ze wspomnieniami, które pozostaną z nami jeszcze na długo.

Julia Kamińska 2B

Początek wakacji- uważajcie na barszcz Sosnowskiego!

admin

Początek wakacji- uważajcie na barszcz Sosnowskiego!

Barszcz Sosnowskiego to groźna dla ludzi roślina, powodująca przede wszystkim oparzenia skóry, ale w określonych sytuacjach, mogąca przyczynić się nawet do śmierci osoby, która miała z nią kontakt. Barszcz Sosnowskiego to inwazyjny chwast należący do rodziny selerowatych (Apiaceae). Rośnie w tych samych skupiskach, co barszcz olbrzymi (mantegazyjski), który jest równie niebezpieczny co Sosnowski.

Jak rozpoznać barszcz Sosnowskiego?

Barszcz Sosnowskiego można pomylić z wyrośniętym koprem, ale jest od niego o wiele wyższy – osiąga nawet 4 metry wysokości. Chwast ma zieloną bruzdowaną łodygą, która w dolnej części jest pokryta fioletowymi plamkami. Jego liście są duże i szerokie (o średnicy do 150 cm), o zaostrzonych końcówkach, a kwiaty zebrane w gęsty i duży baldach są białe.

Barszcz Sosnowskiego jest szczególnie niebezpieczny w okresie kwitnienia i owocowania, kiedy odnotowuje się wysoką temperaturę powietrza. Wtedy nawet pośredni kontakt z tą rośliną może doprowadzić do poparzenia skóry, ponieważ związki furanokumarynowe wydostają się z barszczu w postaci oprysków i osadzają się na skórze osób przebywających w pobliżu.

Co zrobić jak się poparzysz?

Objawy oparzeń pojawiają się od 30 minut do 2 godzin od kontaktu z rośliną. Na siłę reakcji ma wpływ wrażliwość skóry poparzonej osoby, a także słoneczna pogoda, wysokie temperatury i duża wilgotność powietrza (w tym także silne spocenie się).

Jeśli podejrzewasz, że miałeś styczność z barszczem, dokładnie przemyj zaatakowane miejsca wodą z mydłem i jak najszybciej skontaktuj się z lekarzem. Pamiętaj, aby unikać słońca przez dwie doby – poddanie skóry oparzonej działaniu promieni słonecznych zwiększa stan zapalny i ryzyko powstania bardziej widocznych blizn. Przy oparzeniu barszczem Sosnowskiego warto stosować maści przeznaczone do leczenia suchych i łuszczących się zmian skórnych, które przeciwdziałają reakcjom alergicznym. Można sięgnąć także po krem, który przyspiesza gojenie się oparzeń, owrzodzeń, likwiduje ból i uczucie swędzenia.

Licealiści inwestowali pod okiem wykładowców na SGH

admin

Piątkowe popołudnie, korki i upał, a jednak udało nam się dotrzeć do Szkoły Głównej Handlowej, gdzie po raz pierwszy mogliśmy spróbować sił jako zawodowi traderzy. Wykładowcy uczelni pokazali nam jak przeprowadzać inwestycje bieżące na kilku monitorach jednocześnie w programie, na którym przeprowadzano własnie podobne operacje na całym świecie. Włączyliśmy się do gry o prawdziwe pieniądze i nawet Karol (widoczny na zdjęciu)… stracił szarżując zbyt pochopnie cenami baryłek norweskiej ropy. Pracownia, w której mogliśmy się uczyć nowego fachu jest zaledwie jedną z trzech aktualnie działających w Polsce! Jej miesięczny koszt utrzymania to jakieś… 50 tyś zł! I my tam byliśmy…

M.Szwedo

„Wyróżnienie dla patio”

admin

W ostatnich dniach odbyło się wręczenie wyróżnień w II edycji Warszawskiego Konkursu „Najlepsze szkolne i przedszkolne przestrzenie uczenia się”. Ideą tego wydarzenia jest promowanie innowacyjności w architekturze, miejscach związanych z edukacją. Konkursowi towarzyszyły poza tym warsztaty i wykłady związane z rolą przestrzeni w edukacji. No i oczywiście rozmowy w nietypowym foyer, gdzie zawsze można podzielić się ciekawymi uwagami.

Patio naszej szkoły uzyskało stosowny dyplom „za wykreowanie wszechstronnego patio, które stało się miejscem animacji kultury oraz integrującym pokolenia i środowisko szkolne”.

Konkurs ma charakter czysto prestiżowy i w jego trakcie zaprezentowaliśmy nasze pomysły na kreatywne wykorzystywanie przestrzeni, czynienie jej coraz bardziej przyjaznej uczniom, otwartej na ich pomysły.

Z pewnością jeszcze wiele razy patio zaskoczy nas różnymi wydarzeniami. Czekamy z niecierpliwością!

dzu

„Już prawie w liceum”

admin

Dnia 29 maja br. odbyła się w naszej szkole druga część egzaminu kwalifikacji do klasy językowej w CXXXVII LO im R. Schumana – część ustna. Po zaskakująco łatwej (choć dla niektórych przeciwnie) części pisemnej, mogliśmy spodziewać się wszystkiego.

O godzinie 11:00 pierwsi kandydaci pojawili się pod drzwiami i loteria się rozpoczęła. Można było wylosować skrajnie różniące się od siebie pod względem trudności zestawy pytań, zaczynając od tych o pogodzie, a kończąc na tych dotyczących tradycji w Wielkiej Brytanii.

Wiele osób, nawet te na co dzień śmiałe, wchodziło do pokoju ze stresem i niepewnością… Jak się później okazywało, zupełnie niepotrzebnie. Po kilkuminutowej rozmowie z egzaminatorami każdy opuszczał salę zadowolony. Teraz możemy już tylko liczyć na równie pozytywne nastawienie nauczycieli oceniających nasze zmagania i odliczać dni do ogłoszenia wyników. Trzymamy kciuki!

Maja Tkaczyk kl 3/3

CAMBRIDGE FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH

admin

31 maja o 9:30 26 uczniów naszej szkoły przystąpiło do  pisemnej części egzaminu Cambridge First Certificate in English. W miłej atmosferze, choć z nutką niepewności i małą dozą stresu uczniowie zmagali się z następującymi komponentami:  reading and use of English, writing and listening.  Natomiast 1 czerwca, świętując w niezwykły sposób Dzień Dziecka, przystąpili do części ustnej egzaminu – speaking –  i wywarli ogromne wrażenie na egzaminatorach wysokim poziomem opanowania języka. Cierpliwie czekamy na wyniki i certyfikaty!!!!
Aneta Krzyszczuk i Anna Jakacka