Blog

Licealiści z Schumana na koncercie Roger’a Rekless’a

Grażyna Grzegorczyk

Dnia 9 października uczniowie z klas 1/2 oraz 2B uczestniczyli w koncercie niemieckiego rapera Roger’a Rekless’a. Koncert odbył się w warszawskim klubie ,,Progresja” i był kolejnym punktem trasy koncertowej piosenkarza organizowanej we współpracy z Instytutem Goethego. Udział w koncercie okazał się strzałem w dziesiątkę. Atmosfera na koncercie była jedyna w swoim rodzaju – Roger Regress zachwycał energią i z łatwością nawiązał kontakt z publicznością. To była wspaniała lekcja języka niemieckiego.
Po koncercie nie mogło zabraknąć wspólnych zdjęć i długiej kolejki po autografy 🙂
A. Kmiecik

„Pola Nadziei” – zebraliśmy 1539,89 zł w dwie godziny!

Grażyna Grzegorczyk

Szanowni Państwo!

W czasie zebrań z Rodzicami klas 1 naszego liceum, w dniu 9 października, nasi szkolni wolontariusze rozprowadzali cebulki żonkili  (symbol nadziei dla nieuleczalnie chorych), częstowali przygotowanym ciastem oraz zbierali datki na działalność Hospicjum Domowego z siedzibą przy ul. Tykocińskiej w Warszawie.

Hospicjum udziela bezpłatnej pomocy i opiekuje się terminalnie chorymi  w ich domach, wypożycza też (również bezpłatnie) specjalistyczny sprzęt poprawiający jakość życia chorych.

Zachęcam do poznawania działalności Hospicjum na stronie http://hospicjum-domowe.waw.pl, gdzie można też znaleźć kontakt i informacje o innych formach wolontariatu na rzecz osób chorych i ich rodzin.  

Dzięki hojności Rodziców uzbieraliśmy 1539,89 zł.

Kwestę prowadziły uczennice: Kinga Rutkowska z kl. 1/1 oraz Nadia Stanik, Kaja Krawczyk, Sonia Kalinowska, Julia Mika, Amelia Burnos i Ania Ryfka z klasy O.  

W ostatnim tygodniu października zamierzamy przeprowadzić drugą część zbiórki, tym razem wśród uczniów i pracowników naszej szkoły.

Bardzo dziękujemy wszystkim zaangażowanym i popierającym  akcję „Pola Nadziei”.

Grażyna Grzegorczyk

Aneta Frączak

„Warszawski Uczniowski Festiwal Filmowy 2019 – JA, ZIEMIA!”

Grażyna Grzegorczyk

Zapraszamy do udziału w konkursie filmowym!

Oczekujemy na filmy, których tematem będzie ukazanie relacji człowiek-Ziemia, zwrócenie uwagi na współczesny charakter tego zagadnienia. Natura, klimat, rośliny, zwierzęta, zdrowa żywność, powietrze stają się dobrami zagrożonymi. Czy to dostrzegamy? Jak na to zareagować? Jak patrzymy w przyszłość?… To przykładowe pytania, które mogą stawiać oczekiwane filmy. Mogą też sugerować na nie odpowiedzi.

Nakręć film (do 15 minut), pokaż swoje zdanie! Możesz wykorzystać różnego rodzaju gatunki filmowe (np. dokument, wywiad, reportaż, film fabularny, teledysk)!

Prace konkursowe wraz z kartą zgłoszenia należy składać do 2 grudnia 2019 r.na adres:

CXXXVII Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. R. Schumana w Warszawie ul. Olgierda 35/41 03-528 Warszawa Tel./fax (22)511 95 00 e-mail: lo137@edu.um.warszawa.pl

Atrakcyjne nagrody dla uczestników konkursu! Więcej informacji w regulaminie.

  POWODZENIA!  Dominik Zuziak, nauczyciel odpowiedzialny za przebieg konkursu.

„Sportowa rodzina!”

Grażyna Grzegorczyk

Schuman to także rodzina sportowa! Zawodnicy, trenerzy i oczywiście kibice! Właśnie wsparcie tych ostatnich często okazuje się bezcenne. Tak też jest i tym razem. Nasi dzielni uczniowie otrzymali piękne reprezentacyjne stroje sportowe z logo szkoły! Energetyczna czerwień kostiumów z pewnością doda wigoru młodym sportowcom, a u rywali wzbudzi dodatkowy respekt – w końcu to kolor królewski!

Serdeczne podziękowania dla Rady Rodziców CXXXVII LO im. Roberta Schumana z Oddziałami Dwujęzycznymi za ten zakup i wsparcie pracujących wytrwale, pod czujnym okiem trenerów, naszych nastoletnich czempionów!

                                                                                                                      dzu

„Spotkanie z historią, morzem i… wieczór przy kominku”

Grażyna Grzegorczyk

Niewątpliwie ostatnio najbardziej emocjonującą wycieczkę odbyła klasa 2C naszego liceum pod pieczą dwóch profesorów języka polskiego – Pana Profesora Zuziaka oraz Pana Profesora Nadarzyńskiego.

Wstępny plan wycieczki zapowiadał się na pozór banalnie, jednakże w rzeczywistości krył w sobie coś niesamowicie interesującego… 3 października o godzinie 5:50 mieliśmy spotkać się na stacji Warszawa Wschodnia, by odpowiednio zorganizować się przed odjazdem pociągu, zaplanowanym na godzinę 6:20. Nie ukrywam, że naturalnie nader zorganizowana klasa, mając wszystko pod kontrolą, przybyła na umówioną godzinę – ale profesorowie, chociaż dumni z tej odpowiedzialnej grupy młodych ludzi, sami postanowili „odmłodzić się” o parę lat prawie myląc zarówno godziny odjazdu pociągu, jak i sam pociąg.  Na szczęście okazało się, że pośpiech i nerwowość nie były konieczne, bo sprawnie, bez problemu udało się nam trafić do odpowiedniego pociągu, o odpowiedniej godzinie i, co najważniejsze, w odpowiednim kierunku.

Po trzygodzinnej podróży zabójczo szybkim pendolino dotarliśmy do dworca głównego w Gdańsku, gdzie w wyznaczonym miejscu zostawiliśmy nasze bagaże i żwawym krokiem udaliśmy się ku Stoczni Gdańskiej i Europejskiemu Centrum Solidarności. ECS okazało się bardzo nowoczesnym i architektonicznie intrygującym budynkiem. Także sama wystawa wewnątrz była niezwykłą podróżą w czasie, źródłem wielu informacji o schyłku PRL-u, powstającej Solidarności. Zwiedziliśmy też teren dawnej Stoczni Gdańskiej, w tym słynną Halę BHP, gdzie podpisano historyczne porozumienia sierpniowe w 1980 roku. Wreszcie, po fascynującym wykładzie, poruszających filmach oraz wykonaniu ambitnych zadań z kart pracy – skierowaliśmy się na gdańską Starówkę.

 Nadeszła wyczekiwana przez nas chwila czasu wolnego. W wybranych grupach udaliśmy się na wstępne podboje wielkiego miasta Gdańsk, chłonąc atmosferę metropolii tak bardzo naznaczonej historią i kulturą…

Ale czas płynął nieubłaganie. Przed nami kolejny etap wycieczki. Klasa udała się na miejsce swego nocnego spoczynku – a więc do ośrodka wypoczynkowego „Karman”. Wsiedliśmy w odpowiedni autobus i oto stopniowo zaczęliśmy przenosić się w inny świat. Znikała zabudowa miejska, pojawiła się otwarta przestrzeń, szerokie pasy przybrzeżnych trzcin, drzewa, ptaki.  Po raptem pół godzinie jazdy miejskim autobusem znaleźliśmy się na wschodzie Wyspy Sobieszewskiej, gdzie zgodnie powitały nas Cisza i Spokój. W bramie ośrodka czekał już na nas jego gospodarz, który od razu zaprowadził nas do urokliwych drewnianych domków, w których kojącym ciepłem przyjęły nas wesoło tańczące płomienie w rozpalonych kominkach. Gdy każda szóstka uczniów zajęła swój domek, nadszedł czas na kolację w jadalni ośrodka.

 Po wspólnym posiłku rozpoczęła się wielka integracja – młodzież ewidentnie odzyskała swój wigor. Śmiem nawet stwierdzić, że nie tylko młodzież! Pan Nadarzyński także popisał się młodzieńczą energią, wygrywając z jedną z dziewcząt w UNO i każąc jej dobierać 14 kart, śpiewając przy tym z zadowoleniem pod nosem. Kalambury, wieczorne rozmowy przy kominku z kubkiem herbaty w ręku, nawet tańce przy kolorowych światłach… Śmiech, dobra energia i wspaniała zabawa! – tak mogę opisać nasz przyjemny, jesienny wieczór w Gdańsku.

Następnego ranka grupa wstała w doskonałych humorach – nie jestem w stanie stwierdzić, czy większy wpływ na to radosne powitanie dnia, miała obiecana wycieczka na plażę, czy może wciąż przez niektórych przeżywany, wspaniały poprzedni wieczór. Nie zmienia to faktu, że cała klasa bardzo chętnie wyruszyła na poranne odwiedziny morza i na pewno się nie zawiodła. Gdy dotarliśmy na plażę, przed nami rozpościerał się widok zapierający dech w piersiach! Granatowe, delikatnie wzburzone morze falowało, szumiąc łagodnie i kojąc wszystkich wokół. Nisko płynące chmury, przez które przebijały się promienie słońca, zostały za naszymi plecami, a przed nami był jedynie czysty, błękitny horyzont i przepiękna tęcza, która wywoływała uśmiech na twarzy większości z nas. Widok z pewnością poruszyłby niejedno zatwardziałe serce – a na pewno poruszył serce Pana Zuziaka, który wraz ze swym niezawodnym aparatem uwieczniał szczęśliwe chwile licealistów: uciekających przed falami, okrywających się kocami, malujących po piasku i w paru przypadkach spędzających czas wraz ze swoimi „drugimi połówkami”. Oczywiście, nie mogę także nie wspomnieć o nagłej fotograficznej wenie Pana Nadarzyńskiego, który znowu z piosenką na ustach, z aparatem drugiego profesora w dłoniach robił „skandaliczne” przybliżenia na nasze twarze. Klasa zdecydowanie nie chciała wracać, ogarnięta prawdziwie morską, magiczną atmosferą!  A jednak – plan był bezwzględny i musieliśmy udać się z powrotem do centrum Gdańska, by zwiedzić Muzeum II Wojny Światowej.

Tutaj muszę przyznać, że Muzeum II Wojny Światowej zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Zresztą wydaje mi się, że w swojej  opinii, pełnej zachwytów, nie jestem osamotniona. Miejsce to było bardzo przejmujące, ale także bardzo inspirujące. Historia tam opisywana chyba nigdy we mnie tak nie uderzyła, jak w tamtym momencie. Także dwie dziewczyny z naszej klasy uległy tak wielkim emocjom, że zafascynowane gąszczem nowych, dotąd nieznanych informacji, zagubiły się i musiały poświęcić całkiem sporo swojego czasu i cierpliwości na odnalezienie drogi powrotnej – a w tak olbrzymim miejscu, jak Muzeum II Wojny Światowej, naprawdę nie było to łatwe. Oczywiście, wszystko skończyło się szczęśliwie i z tegoż budynku wyszliśmy bez minuty opóźnienia.

Po pamiątkowych zdjęciach, po raz kolejny każdy miał czas wolny, który można było sympatycznie zagospodarować – jednakże z dużym naciskiem na punktualność pojawienia się na stacji kolejowej. Nasza klasa zdecydowanie nie zawiodła opiekunów, wszyscy zjawili się na czas, gotowi na podróż do domu. Wsiadając do pociągu, oczekiwaliśmy jedynie spokojnego powrotu… Jednak nasza wycieczka rozpoczęta lekkim zamieszaniem, nie mogła się także bez niego skończyć. Nie wchodząc zbytnio w szczegóły, klasa na pewno serdecznie pozdrawia współpasażerów podróży i wciąż skrycie podziwia bohaterską postawę Pana Zuziaka… Małe nieporozumienia chyba będą nieustannie towarzyszyć klasie 2C, ale przynajmniej nie może ona narzekać na nudę!

Reasumując, wycieczka do Gdańska została oceniona przez klasę bardzo wysoko. Odwiedziliśmy niezwykle inspirujące miejsca, jako grupa zintegrowaliśmy się jeszcze bardziej i na pewno wspólnie utworzyliśmy nowe wspomnienia. Mamy nadzieję, że to nie jedyna wspaniała wycieczka, o której będziemy mogli rozmawiać z wielkim uśmiechem na ustach! Teraz pozostaje nam jedynie czekać, aż nasz Wychowawca przypomni nam te cudowne chwile swoimi pięknymi zdjęciami…

Weronika Sójka-Mazurek kl.2C

Europejski Dzień Języków Obcych w Schumanie!

Grażyna Grzegorczyk

4 października nasza szkoła poświęciła część tego dnia na przygotowanie pysznych, na swój sposób egzotycznych, śniadań. W zależności od specjalizacji językowej uczniowie mieli za zadanie zamienić się na ten moment w rodowitych mieszkańców danego kraju i naśladować jego obyczaje.

  W klasach, które organizowały biesiadę francuską nie zabrakło kultowych bagietek, tymczasem na śniadaniu angielskim królowały najróżniejsze herbatki w filiżankach. Młodzież na rozszerzeniu z niemieckiego natomiast  wyposażyła swój posiłek głównie w precle, bułeczki i rogaliki. Oczywiście, w wyobraźni mogliśmy spytać o pieczone kasztany, puddingi, czy nawet bawarskie specjały z Oktoberfestu… – ale przecież goniły nas lekcje z innych przedmiotów!

            Jednak udało nam się dodać także nietypowe akcenty – od czego młodzieńcza wyobraźnia! Na tę okazję uczniowie wyciągnęli z szaf tematyczne ciuchy, aby jak najbardziej zobrazować swoim strojem kulturę wybranego państwa.  I tak na przykład przy stole pojawiały się różnokolorowe berety oraz eleganckie koszule i marynarki. Zadziwialiśmy się wzajemnie savoir vivre’em i manierami przy stole. Pojawiły się nawet odważne motywy charakteryzacji i makeupu, ale to już uruchomiło czujne oko Sami Wiecie Kogo…

Bezsprzecznie można powiedzieć, że przez tę krótką chwilę doceniliśmy magię kultury innego narodu! Za rok wymyślimy jeszcze coś zupełnie nowego! Salut! Bye! Tschuss!

                                                                                              Julia Osiecka kl. 2A

WRZESIEŃ‘39 – PAMIĘĆ I REFLEKSJA

Urszula Nakielska

WRZESIEŃ‘39 – PAMIĘĆ I REFLEKSJA
Wydarzenia, które zaszły września 1939 roku, chyba każdemu jednoznacznie kojarzą się z wybuchem II wojny światowej. Nasi rodacy w tamtych dniach musieli stawić czoła nadchodzącej fali zła, okupacji. Dlatego dla upamiętnienia tragizmu września ’39 i jednocześnie dla uczczenia 80. rocznicy największego bombardowania stolicy (w 11-sto godzinnym nalocie ponad 400 niemieckich samolotów zrzuciło 630 ton bomb, zginęło 10 tys. warszawiaków, a 35 tys. zostało rannych!) – uczniowie naszego liceum w kilkuminutowej scence symbolicznie starali się oddać emocje, grozę wojennego września.
Młodzi aktorzy odtworzyli życie przedwojennej Warszawy. Na pierwszym piętrze pojawiła się kawiarnia Fogg, do której na świeże ploteczki wybrały się Karolina, Julia i Wiktoria. Miejsce przy drugim stoliku ogrzewał Krzysztof, który niecierpliwie czekał na wybrankę swojego serca z kwiatem czerwonej róży. Wszystkich klientów, z uśmiechem na twarzy, obsługiwała nowa kelnerka Natalia. Obok kawiarni swój stragan otworzyła Wiktoria, która w tym czasie zachęcała do zakupu warzyw Julię z niemowlakiem na rękach i jej matkę, Weronikę (nie obyło się bez kłótni pomiędzy kobietami o ceny towaru). Obok straganu bawiła się druga córka Julii – Dominika. Po ulicach miasta spacerowali Julia z Maćkiem, podziwiając piękno dzisiejszego dnia. Z boku stoiska Łukasz z Oliverem debatowali na rozmaite tematy, a ich swobodny dyskurs raz na jakiś czas przerywali bracia gazeciarze, w których role wcielili się Kuba i Bartek. W tle rozmów usłyszeć można było znany utwór Mieczysława Fogga “Ostatnia niedziela”…
Ten zwykły dzień życia w Warszawie w okresie pokoju nagle przerwał świst, a potem cała seria wybuchów! Z głośnika po całym korytarzy szkolnym rozległ się hałas nurkujących bombowców, huku eksplozji! Po chwili pojawił się komunikat o nalotach – oryginalne nagranie nadanego przez radio alarmu bombowego w stolicy we wrześniu 1939 roku. Wszyscy schowali się pod stołami, ławkami, pod czym tylko się dało! Na „ulicę” wybiegają gazeciarze rozrzucając ulotki o rozpoczęciu wojny. Słychać kolejne samoloty i wybuchy. To żyje, w przerażeniu podnosi się z kolan, ucieka! Na różne strony. Krzesła się przewracają, ludzie się przepychają. Niektórzy pobiegli w stronę pułapki, gdy zorientowali się, że na końcu drogi czekają Piotrek i Krzysiek jako niemieccy żołnierze, szybko się zawrócili! Chłopcy wykrzykując niemieckie rozkazy przejęli kawiarnie i stragan!
Z miasta tętniącego życiem zostało miasto widmo, rumowisko z porozwieszanymi plakatami propagandowymi – że „silni, zwarci, gotowi”…
Julia Rączka kl. 2C

„Schuman bije swój rekord!”

Grażyna Grzegorczyk

Każdy jest przygotowany na sytuację kryzysową, dopóki ona naprawdę nie następuje. W każdej chwili szkolną rutynę uczniowską i nauczycielską może przerwać alarm, stawiający całą społeczność naszego liceum na nogi. Czy to próba? Czy to prawdziwe zagrożenie? Nie ma to znaczenia, ponieważ w ogniu płomieni (na przykład, jeśli zapali się mikrofalówka w kuchni) liczy się każda sekunda.

Dzisiaj takich sekund naliczyliśmy sobie jedynie sto siedemdziesiąt, prowadząc próbną ewakuację w przypadku niebezpieczeństwa. Daje nam to tylko dwie i pół minuty, w czasie których udało nam się wyprowadzić całe życie ludzkie z budynku szkoły. W porównaniu do pierwszej ewakuacji sprzed paru dni poprawiliśmy się aż o cztery minuty! Jest to rekordowy wynik, który najprawdopodobniej zapewni nam uratowanie wszystkich, kiedy zagrożenie spróbuje sięgnąć po ofiary. Dowodzi to naszej dojrzałości i umiejętności szybkiego podejmowania decyzji. Brawa dla nas!

                                                                                               Julia Osiecka kl. 2A

„Wybory do SU!”

Urszula Nakielska

„Wybory do SU!”

W nietypowy sposób przebiegał ostatni etap kampanii wyborczej do samorządu uczniowskiego w Schumanie. Na dużej przerwie odbyła się konferencja prasowa kandydatów. Za mównicą, z mikrofonem w ręce Maks, a potem także Sebastian (niestety, Kacpra nie było tego dnia w szkole) wystąpili przed zgromadzoną n korytarzu na pierwszym piętrze publicznością.

W roli przenikliwej dziennikarki, która „ostrzeliwała” kandydatów swoimi bezkompromisowymi pytaniami, wystąpiła Iza z klasy 2B. Ale szansę  na prześwietlenie bohaterów konferencji mieli też inni uczniowie – mogli zadać dowolne pytanie podczas trwania wydarzenia.

Konferencja miała przede wszystkim za zadanie podkreślić ideę samorządności i uaktywnić uczniów z pierwszych klas, skłonić ich do wzięcia udziału w wyborach. Prawo do stanowienia o losie społeczności, której się jest członkiem, to esencja wolności w demokratycznym kraju, to także istota dojrzałości, odpowiedzialności jednostki.

Kandydatom życzymy powodzenia, a uczniom mądrych i trafnych wyborów!

                                                                                                                                             dzu