Urszula Nakielska

„Poetki, poeci z Schumana!”
Wieczór Uczniowskiej Poezji na trwale wpisał się już tradycję 137 Liceum im. R. Schumana. Od lat konsekwentnie wzbogaca pejzaż artystyczny szkoły. Odkrywa nowe konstelacje utalentowanych młodych twórców, inspiruje kolejne roczniki.
Na wieczorne spotkanie z poezją naszych uczniów stawiła się grupka bezinteresownych sympatyków twórczego słowa, indywidualności i kreatywnej wyobraźni. Swoje utwory zaprezentowali weterani WUP-ów: Igor, Kornelia. Natomiast udanym debiutem mogą pochwalić się: Natalia, Julia i Piotr. Na kolejne spotkanie swoje utwory zapowiedzieli już: Ola, Krzysztof, a i pewnie pojawią się także Grzegorz oraz Andrzej ze swoimi tekstami.
Omawiane przez nas dzieła młodych poetów okazały się bardzo ciekawe i różnorodne pod względem tematyki i przyjętej konwencji wyrazu. Igor zaskakiwał eksperymentem, sprawnym warsztatem techniki poetyckiej, gry lingwistycznej na praktycznie każdym poziomie – semantycznym, składniowym, leksykalnym, a nawet morfologicznym. Przeplatał język potoczny z neologizmami, stylem wysokim. Tworzył wieloznaczne konstrukcje graficzne z pozornie chaotycznej strofiki wiersza.
Kornelia „podstępnie” harmonijną budową utworu, płynnym rytmem wersyfikacji i rymów wprowadziła na zasadzie prowokacji artystycznej ekspresywizm kontrastujący kolokwialnym charakterem ze stylem wysokim. Efekt? – reinterpretacja utworu jako koncept wiersza.
Natalia skupiła się na liryce refleksji. Operując pauzą i powtórzeniami budowała nastrój, intelektualne napięcie między przekazem autorki a czytelnikami. Tropy poetyckie kreowały obraz świata przedstawionego subtelnie, akcentując wrażliwość podmiotu.
Natomiast wiersze Piotra zwracały na siebie wizyjnością i sugestywnością. Ciężar gatunkowy leksyki odwoływał się do poważnych zagadnień i tradycyjnych toposów kultury. Autor pośrednio stawiał pytania egzystencjalne, ale też zarazem skłaniał się do niepokojących prognoz…
Styczniowy Wieczór Uczniowskiej Poezji był niezwykłym wydarzeniem. Schuman zamiast szkołą – okazał się akademią magicznego słowa: liryka! Zapraszamy na przełomie lutego i marca na następny WUP, tym razem na swój sposób jubileuszowy, bo 25.
dzu

„i im częściej słucham czegoś
co ledwo samo siebie słyszy
tym mocniej mi wiatr wieje po żebrach
i mi rozwiewa czułe bicie serca
tym gorszą mam akustykę ciała”

„C2 HaHaHaHaHa i (wołacz) wzdych – recepturą czystą na płynny języka sporów sztych,
spożywki syntetyczne jak ich artificial bilingual schools of economics
których kąt refleksji do czół w Londyńskim dymie wpływa
ofiarom szklanej ery za bezcen domy ofiaruje”

„Cisza.
Już nic nie będzie takie samo jak kiedyś.
Gdy byliśmy tacy niewinni, tacy szczęśliwi.
Kiedyś jak lato słoneczne,
dziś jak jesień deszczowa.
Pytam się, czy da się zmienić świat?
Odpowiadam: a czy da się zmienić pory roku?
Cisza.”
„Nie będzie żadnych lirycznych westchnień
W dniu, który niby tego wymaga
Ani kwiatków i czekoladek
Wtedy, gdy poziom wymagań spada”

mde