Grażyna Grzegorczyk

Każdy jest przygotowany na sytuację kryzysową, dopóki ona naprawdę nie następuje. W każdej chwili szkolną rutynę uczniowską i nauczycielską może przerwać alarm, stawiający całą społeczność naszego liceum na nogi. Czy to próba? Czy to prawdziwe zagrożenie? Nie ma to znaczenia, ponieważ w ogniu płomieni (na przykład, jeśli zapali się mikrofalówka w kuchni) liczy się każda sekunda.

Dzisiaj takich sekund naliczyliśmy sobie jedynie sto siedemdziesiąt, prowadząc próbną ewakuację w przypadku niebezpieczeństwa. Daje nam to tylko dwie i pół minuty, w czasie których udało nam się wyprowadzić całe życie ludzkie z budynku szkoły. W porównaniu do pierwszej ewakuacji sprzed paru dni poprawiliśmy się aż o cztery minuty! Jest to rekordowy wynik, który najprawdopodobniej zapewni nam uratowanie wszystkich, kiedy zagrożenie spróbuje sięgnąć po ofiary. Dowodzi to naszej dojrzałości i umiejętności szybkiego podejmowania decyzji. Brawa dla nas!

                                                                                               Julia Osiecka kl. 2A